Nazwa bloga – czy jej wybór ma znaczenie?

Autor: Justyna Zienkiewicz

}

sty 12, 2016

Dziś temat, który najbardziej przyda się chyba tym, którzy dopiero myślą o założeniu blogu. Na pewno będzie też dobrym punktem wyjścia dla osób, które chcą zmienić nazwę i migrują np. z Blogspota. Zatem – czy nazwa bloga i jej wybór mają znaczenie? Uważam, że tak.

Nazwa bloga – przemyśl ją

Po pierwsze, pamiętaj, że jeśli myślisz o blogowaniu w dłuższej perspektywie, to nazwa, w domyśle dla mnie, adres bloga, w pewnym sensie się do Ciebie „przyklei”. Ja na przykład często jestem wspominana, jako Justyna z bloga justynazienkiewicz.pl.

Po drugie, nie zawsze będzie tak, że ludzie będą do Ciebie wchodzili przez Facebooka, Bloglovin, czy z innego miejsca, z którego po prostu przejdą, klikając w link, Będzie pewnie i tak, że będą szukać Cię w Google – wpisując nazwę bloga. Albo, wpisując jego adres bezpośrednio do przeglądarki, czyli, jak zwykłam mówić, wpisywać „z palca”.

Po trzecie – dobra nazwa bloga, to łatwiejsze zapamiętanie jej przez reklamodawców. Potencjalnych i tych, z którymi już współpracowałeś. Oprócz tego, poważniej będzie brzmiało dla reklamodawcy „lubiehandmade.pl” albo „kowalewska.pl”, dla bloga o biżuterii wykonywanej od początku do końca ręcznie, niż „robotkirecznekasikowalewskiej.pl” – robótki-ręczne-kasi-kowalewskiej kropka peel. Widzisz różnicę między wcześniejszymi nazwami, a tą ostatnią?

Jak wybrać nazwę/adres bloga?

Jeśli chcesz pisać bloga w bardzo popularnej tematyce, np. moda czy gotowanie, to masz trudniej. Dlaczego? Bo, jeśli zamierzasz postawić go na własnej domenie, to ta, którą wymyślisz prawdopodobnie jest już zajęta. Trzeba się nieźle nagimnastykować, aby znaleźć dobrą (co to znaczy dowiesz się za chwilę), w dodatku z końcówką .pl. Dlaczego .pl? Jakoś tak się utarło, że najlepiej i najbardziej profesjonalnie jest mieć domenę z końcówką .pl. Bo to profesjonalne, bo piszesz po polsku. Na pewno .pl będzie lepsze, niż .com.pl, .edu.pl, .waw.pl, .wroc.pl. Zwykło się mówić, że takie wybierają „pozycjonerzy” masowo stawiający na domenach z takimi końcówkami słabej jakości strony, bo wszystkie .pl, które ich interesują są już zajęte. Wracając do końcówek, według mnie, okej będzie też domena z końcówką .com. Warto jednak zaznaczyć, że domeny z końcówką .pl i .com wcale nie gwarantują, że staniesz się super znanym blogerem. Jeśli piszesz ciekawie, często i trafiasz celnie w potrzeby swojej grupy docelowej, to po prostu dasz radę. Przykład? Zajrzyj na bloga Magdy z finansenaobcasach.info.

[Tweet „Domeny z końcówką .pl i .com wcale nie gwarantują, że staniesz się super znanym blogerem.”]

Okej, ustaliliśmy, że końcówka .pl czy .com wcale nie gwarantuje sukcesu, ale jak zdecydujesz się, że taka, a nie inna, to zaczynasz szukać odpowiedniej nazwy. Niech będzie stosunkowo krótka, łatwa do zapamiętania, kojarząca się albo z tematyką, w której piszesz albo…no właśnie. Czy moja nazwa bloga kojarzy Ci się z freelancerem, pracą w domu? Pewnie nie. Czy mi na początku się kojarzyła? Tak. Wybrałam ją, bo wymyśliłam sobie, że nie chcę już nigdy pracować tak, jak na etacie – 8 godzin dziennie. 5 dni w tygodniu. 8razy5. Czy jestem z tej nazwy zadowolona? I tak i nie. Owszem, jest krótka, owszem, dość łatwa do zapamiętania, ale nie do końca kojarzy się z tematyką, a ja o genezie już nie komunikuję. Myślałam nawet o tym, czy nie zmienić  adresu bloga na swoje imię i nazwisko, no ale imienia nie mam zbyt krótkiego, nie wspominając o nazwisku. justynazienkiewicz.pl to dla mnie trochę za długa domena, dodatkowo setki razy moje nazwisko było przekręcane – Ziętkiewicz, Zieńkiewicz, Sienkiewicz, Ziękiewicz. Sam rozumiesz… 😉 Jednak imię i nazwisko lub samo nazwisko jako adres bloga? Czemu nie.

Adres bloga – domena z imieniem i nazwiskiem

Takie rozwiązanie ma swoje plusy. Sygnujesz wszystko, co napiszesz swoim imieniem i nazwiskiem – ludzie mocno kojarzą Twojego bloga właśnie z Tobą, z nikim innym. Pracujesz na swój personal branding. Przy dobrej optymalizacji i linkowaniu, po wpisaniu Twoich danych personalnych w Google, blog pojawi się wysoko – na pewno w TOP 10 wyników wyszukiwania. Chyba że masz bardzo popularne nazwisko i bardzo popularne imię. Anna Nowak, Kasia Kowalska, Adam Kowalski, Jan Nowak itd. Będzie Ci też dzisiaj ciężko znaleźć wolną domenę. Jednak, jeśli tylko masz stosunkowo łatwe do zapamiętania, a trudne do przekręcenia nazwisko, to imię i nazwisko w adresie bloga to dobry pomysł. Zwłaszcza, jeśli chcesz pisać profesjonalnie, pomagając rozwiązywać problemy innych. Być ekspertem w danej tematyce.

Wybór domeny powinieneś przemyśleć – tak, jak napisałam na początku, adres bloga się do Ciebie przykleja. Dana domena zdobywa również historię, moc – zawsze będzie lepiej widoczna w Google domena 2-3-letnia, niż taka, która ma 2 tygodnie. Pod warunkiem oczywiście, że 2-3 lata oznacza dla Ciebie blogowanie, a nie 3 wpisy, z czego pierwszy to Hello World. 🙂

A czy według Was nazwa bloga ma znaczenie? Czym kierowaliście się wybierając adres dla siebie?

 

[cherry_hr]

[cherry_icon icon=”icon: fa fa-arrow-right” size=”20″ align=”none”][/cherry_icon] Chcesz mieć więcej wejść z Google na swoim blogu? Startuję z kursem Pozycjonowania bloga krok po kroku – możesz zapisać się, klikając w banner poniżej (przekieruje Cię do strony zapisu).

 

banner_kurs

The form you have selected does not exist.

 

justyna zienkiewicz freelancer seo

Justyna Zienkiewicz – jestem freelancerką SEO z 14-letnim doświadczeniem w pozycjonowaniu stron. Pomogę Ci zrozumieć, jak działa wyszukiwarka Google i jak pozycjonować swoją stronę. Chcesz zadać mi pytanie?
Zapraszam do kontaktu

Przeczytaj też:

Skomentuj

4 komentarze

  1. Magdalena/Zielona Pracownia

    pięćrazyosiem byłoby może lepsze:) Mi skojarzyło się z etatem od razu, stąd zdziwienie jak przeczytałam że freelancer. Kasia z bloga kasiakowalska.pl tez nie brzmi dobrze, chyba że się jest celebrytką „na starcie” (Kasia Tusk np). Mam bloga zielona pracownia i firmę na wordpress o wdzięcznej nazwie hortlex – obie nazwy przemyślane, z drugim dnem, duchową głębią i ukrytym przesłaniem, ALE… no własnie. Nie ma w nich słów kluczowych które widzi Google, tak więc calutka „konkurencja” jest przede mną w wyszukiwarkach, a ja gdzieś znikam w otmętach internetu. Chyba że ktoś „z palca” wpisze nazwę:) Każdemu kto chce założyć bloga polecam najpierw tydzień dogłębnego czytania o pozycjonowaniu, seo, słowach kluczowych, wyszukiwarkach etc. Kiedyś (2007-2010) kiedy blogi rozpoczynały swoją karierę można sobie było nazwać bloga XYZ i fajnie pisać, robić dobre zdjęcia – sukces niemal murowany. Dziś, kiedy bloga zakładają nawet gimnazjaliści ciężko jest się przebić. Tym bardziej że może i Sienkiewicza oni nie czytali, ale technologicznie biją nas na głowę:) co w dzisiejszym, medialnym świecie daje im przewagę. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      A wiesz, że taką domenę też zarejestrowałam…przez przypadek? 🙂 Ale jakoś 8 razy 5 bardziej mi pasowało. Co do tego, że dobrze w nazwie domeny powinno być słowo kluczowe, to nie do końca jest tak, że będzie wyżej w Google. Kwestia dobrej optymalizacji strony i przeskoczysz konkurencję. 🙂

      Ano jest ciężko z blogowaniem, ale jestem zdania, że wartościowy, merytoryczny przekaz zawsze się obroni. 🙂
      Również pozdrawiam!

      Odpowiedz
  2. Arkadiusz Szczudło

    Stosunkowo niedawno sam przenosiłem się z blogiem o własnej nazwie na imię i nazwisko. Wszystko zależy od decyzji wizerunkowo biznesowych. Trzeba pomyśleć, czy taki manewr się opłaci. I nie mam tutaj na myśli opłacalności natychmiastowej ale podnoszenie świadomości o mojej marce osobistej. Bardzo często sukces odnoszą blogi, które mają nazwy własne i jak już mają swoich czytelników dopiero wtedy następuje zmiana koncepcyjna/wizerunkowa. Dopóki ktoś sam na swoim przykładzie tego nie zrobi to nie będzie wiedział o efektach. Ciekawym produktem byłby audyt blogów w tym kierunku 🙂

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      To prawda – dopiero po podjęciu decyzji i przeniesieniu się możemy powiedzieć, czy to akurat zadziała. Wszystko zależy też od tego, jak „mocne” mamy nazwisko w sieci jeszcze przed rebrandingiem. Ja muszę przestać być wreszcie Justyną z justynazienkiewicz.pl, ale nazwisko mam długie, więc nie wiem czy u mnie migracja na domenę z własnym nazwiskiem będzie super pomysłem. No ale, przecież jeśli tego nie zrobię, to będę się zastanawiać cały czas. 🙂

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *