Linkowanie wewnętrzne na blogu – 4 powody, dla których warto to robić

Autor:Justyna Zienkiewicz

}

lut 2, 2016

m

SEO

Dziś będzie o tym, dlaczego warto linkować na blogu. Jednak nie do stron zewnętrznych, a wewnętrznych podstron na własnym blogu. Jeśli do tej pory tego nie robiłeś albo robiłeś sporadycznie, powiem Ci, dlaczego warto.

Linkowanie na blogu = cytowanie w literaturze naukowej?

Pewnie zdarzało Ci się przeczytać artykuł specjalistyczny w czasopiśmie specjalistycznym lub czasopiśmie naukowym – jeśli studiowałeś/ studiujesz, to pewnie nawet dość często. W tego typu artykułach często pojawiają się przypisy, które albo wyjaśniają/dopowiadają jakieś zagadnienie albo odsyłają do literatury autora artykułu lub innych autorów. Po co? Przede wszystkim po to, aby rozwinąć temat, zgodzić się lub nie zgodzić z daną tezą, przywołać inną treść powiązaną z tematem danego artykułu. Jedną z funkcji cytowania jest ułatwienie czytelnikowi dotarcia do literatury mniej lub bardziej powiązanej tematycznie.

Teraz odnieś to do blogowania. Też zdarza Ci się linkować do innych stron, ale również do swoich wpisów. Czy warto to robić?

Wartość dla Twojego czytelnika

Piszesz artykuł na dany temat, np. o sposobach szukania pracy. Wcześniej napisałeś inny o tym, jak przygotować dobre CV. Warto zalinkować do tego wpisu, dzięki czemu użytkownik czytający treść o sposobach czytania pracy, będzie miał szansę również na przeczytanie artykułu o tworzeniu CV. Zobacz – ma już dwa wartościowe wpisy, które być może pomogą mu osiągnąć cel – zdobyć wymarzoną pracę. Nie musi szukać informacji o dobrym CV gdzieś indziej w sieci, nawet nie np. poprzez wyszukiwarkę czy tagi na Twoim blogu – podajesz mu tę treść „na tacy”. I w drugą stronę – jeśli już masz te dwa artykuły, warto w CV wspomnieć o tym nowym, o szukaniu pracy.

Wartość dla Google

Linkowanie wewnętrzne jest ważnym czynnikiem rankingowym. Dodając linki do innych wpisów na swoim blogu, stwarzasz „ścieżki”, po którym podążają roboty Google. Dzięki temu szybciej indeksują się poszczególne podstrony i lepiej rozkładana jest moc w jej obrębie. Biorąc pod uwagę zwiększenie ruchu z wyszukiwarek na blogu, trzeba brać tę czynność pod uwagę.

Więcej odsłon na blogu

Zaznaczyłam to już wcześniej – linkując do innego wpisu na swoim blogu, zachęcasz użytkownika do przejścia dalej, co daje kolejną odsłonę. Z kolejnego artykułu może przejść dalej, jeśli ten go zaciekawi i dalej. Może się okazać, że czytelnik przyszedł „na chwilę”, a został na zdecydowanie dłużej, bo blog go wciągnął.

Szansa na czytelników, którzy Cię polubią

Jeśli blog wciągnie (linkując do innych swoich wpisów, zachęcasz do tego, aby przeczytać coś jeszcze), jest duża szansa, że zyskasz stałego czytelnika. Być może ten czytelnik podzieli się informacją o Twoim wpisie czy blogu z innymi – np. u siebie. Wiele razy zdarzyła mi się właśnie taka sytuacja i takie wiadomości: Justyna, trafiłam na Twojego bloga, jest świetny, czytam i nie mogę przestać, na pewno jeszcze wrócę – może być coś lepszego?

Linkowanie do innych wpisów na swoim blogu nie jest jedyną formą linkowania wewnętrznego, jednak o tym napiszę przy okazji kolejnego wtorku. Do przeczytania!

Marketingowy newsletter to:

– narzędzia, które przyspieszą Twoją pracę nad promocją w internecie

– porady, które zmienią Twoje dotychczasowe myślenie o marketingu

– promocje na produkty cyfrowe i konsultacje

Przeczytaj też:

Skomentuj

15 komentarzy

  1. Dorabiaj Teraz

    Ja intuicyjnie linkowałam wewnętrznie na blogu 🙂 Dzięki za ten tekst! Teraz wiem, że warto to robić. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Sylwia Krawczyńska

    Kiedyś tego nie robiłam, ale dziś wiem jak bardzo ułatwia to poruszanie się na blogu. Gdy ktoś mnie pyta o dane zagadnienie podsyłam, mu jeden link a od zgłębienia tematu przez czytelnika dzieli go tylko jeden klik 🙂

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Dokładnie o to chodzi! Aby przede wszystkim czytelnik miał łatwiej. 🙂

      Odpowiedz
  3. Tosinkowo

    Wspaniała wskazówka, sama korzystam ku uciesze swojej i swoich czytelników 🙂

    Odpowiedz
  4. Ula Z. / Français-mon-amour

    To jeszcze byś podpowiedziała jakiś sposób na to, żeby pamiętać o dodawaniu linków wewnętrznych w starych wpisach 😉 w nowych zawsze staram się przynajmniej do 1 lub 2 archiwalnych artykułów linkować a o działaniu w drugą stronę zawsze zapominam..

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Niestety nie mam sposobu na zapamiętywanie 🙂 Są wtyczki, które automatycznie linkują do wpisów między sobą, ale żaden mechanizm nie zrobi tego tak dobrze, jak człowiek.

      Odpowiedz
  5. Izabela Bielicka

    super – dopiero raczkuję na moim blogu i wiedziałam, że dobrze jest dodawać linki ale „zewnętrzne” a tu taka dobra wiadomość 🙂 dzięki

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Z zewnętrznymi trzeba uważać, żeby nie przesadzić i nie zacząć linkować do „całego internetu” 🙂

      Odpowiedz
  6. Teresa M. Ebis

    Potwierdzam 🙂
    Stosuje i działa, a i czytelnik nie musi grzebać w starszych postach, aby odszukać kontynuację poruszanego obecnie tematu 😀

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      I to jest świetne – dostrzeganie potrzeb użytkownika, a przy okazji Googla 🙂

      Odpowiedz
  7. Maciek Sobol -blog narower.com

    Czy mogłabyś napisać post o linkowaniu wewnętrznym? Są jakieś wiarygodne dane o tym ile linków powinno się wklejać np na 1000 słów? Korzystam z wtyczki JetPack i wklejam linki do wp.me (a te przekierowują) zamiast do linków z moją domeną. Czy takie zachowanie negatywnie wpływa na SEO?

    Odpowiedz
  8. Marta

    Czytając ten artykuł uśmiechałam się sama do siebie – och jakże często tak właśnie przypadkiem odnajdywałam jakieś blogi i utonęłam w zawartych tam treściach klikając od jednego artykułu do kolejnego… i jeszcze następnego… Działa. Zdecydowanie 🙂

    Odpowiedz
  9. Aleksander

    Świetny post, dziękuję za informacje, na pewno wykorzystam je w swoim blogu.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *