Sklep LubieWelne.pl powstał z pasji do szydełkowania i robienia na drutach. Pani Paulina, moja klientka zgłosiła się do mnie w czerwcu 2025 roku, abym pomogła jej w pozycjonowaniu w Google i AI Search. Temat wdzięczny, mimo że sama na drutach nie robię, to miła odmiana, gdy pozycjonuje się klientów począwszy od tych, którzy sprzedają szczotki przemysłowe, przez tych, który świadczą usługi pogrzebowe :).
Co udało nam się wypracować od czerwca do grudnia 2025 roku, czyli przez 7 miesięcy współpracy?
Start pozycjonowania sklepu z włóczkami
Zacznijmy od konkretów – sklep nigdy wcześniej nie był pozycjonowany. Pani Paulina wiedziała jednak, że musi iść w tym kierunku, aby zwiększać widoczność swoich produktów, m.in. włóczki wiodących producentów, bardzo popularne w Polsce.
Zawsze zaczynam rozmowę o pozycjonowanym sklepie od pytania – co jest priorytetem pod kątem sprzedaży? Na czym klientowi najbardziej zależy. To pozwala mi spojrzeć na biznes niejako jego oczami – widoczność w Google to jedno, ale zwrot z inwestycji w SEO to drugie. To musi się od pewnego momentu spinać.
Z racji tego, że sklep wcześniej nie był pozycjonowany, nie było w nim za wiele treści, ale o tym za chwilę.
Od czego zaczynam pozycjonowanie sklepu, strony internetowej?
Zawsze od audytu technicznego SEO i AI i wdrożenia zmian. Sklep jest na WordPressie z Woocommerce, ale ma kilka niestandardowych rozwiązań. Błędów technicznych do wyeliminowania trochę było – z częścią z nich sobie poradziłam samodzielnie, część została zlecona firmie, która tworzyła stronę. Tutaj komunikacja między mną, Panią Pauliną, a wdrożeniowcem była i jest wzorowa. Trzeba coś zrobić? Robią i to szybko, co jest bardzo na plus.
Kolejna kwestia, poza audytem technicznym – analityka – podpięcie Google Analytics i Google Search Console to podstawa – nie ma co nawet zaczynać pozycjonowania sklepu czy strony bez tego. Również ta kwestia została uporządkowana – mieć dane, a nie mieć danych naprawdę robi różnicę, więc jeśli Ty jeszcze nie masz któregoś z tych narzędzi podpiętych u siebie, zachęcam.
Jak podeszłam do optymalizacji i tworzenia treści w sklepie LubieWelne.pl?
Tak, jak wspominałam wcześniej, sklep na początku nie miał za wiele treści – naturalnym dla mnie było więc zapełnienie treścią najważniejszych sekcji i poszukanie nowych możliwości, jakby to wzbogacić sklep o nowe podstrony sprzedażowe.
Zaczęłam od analizy konkurencji – co ma ona, a co sklepowi, który pozycjonuję brakuje. Co można dodatkowo wycisnąć z produktów, które już mamy? Jakie potencjalnie nowe kategorie można stworzyć? Jaką mają liczbę wyszukiwań w Google? Co jest najpopularniejsze?
Mi dane dotyczące SEO dużo mówiły, ale tak, jak wspominałam wcześniej – o robieniu na drutach i szydełkowaniu nie mam za bardzo pojęcia. Na samo wspomnienie mojej babci, która nałogowo robiła nam swetry, a także ciepłe, wełniane skarpety używając chyba 5 czy 7 drutów jednocześnie, trochę kręci mi się w głowie ;).
I właśnie tutaj nieocenioną wręcz pomoc miałam od Pani Pauliny – ekspertki, która doskonale zna swój asortyment i wie, która włóczka do czego będzie najlepsza. Tak właśnie udało nam się wspólnymi siłami zdecydować, że poza optymalizacją istniejących kategorii produktowych, stworzymy nowe.
Jak widać, zanim w ogóle zleciłam stworzenie treści copywriterce, zrobiłam solidny reaserch, zweryfikowałam moje pomysły ze stanem rzeczywistym i klientką. I na podstawie tej analizy, po ustaleniu słów kluczowych, stworzeniu szczegółowych wytycznych, rozpoczęło się tworzenie opisów, które sukcesywnie były dodawane.
Oczywiście, poza opisami kategorii, wzmacniałyśmy wspólnie z Panią Pauliną również sekcję blogową i produktową (z niewielkim wsparciem systemu AI do tworzenia treści).
Wzmacnianie sklepu internetowego poprzez zdobywanie linków, czyli kilka słów do link buildingu
Pierwsze miesiące poświęciłam na działania on page, czyli w sklepie, dopiero w okolicach września, zaczęłam dawać sygnały Google’owi poprzez zdobywanie linków do sklepu, w myśl zasady – jak nie ogarniesz własnego podwórka, nie myśl o dalszych krokach.
I tak z miesiąca na miesiąc zmieniały się proporcje między działaniami on page (na stronie) a off page (poza stroną) – najpierw na korzyść on page, a potem, z miesiąca na miesiąc na korzyść off page.
Jakie linki warto zdobywać pozycjonując stronę lub sklep internetowy?
Na pewno te o wysokiej jakości i widoczności, aby Google dostał sygnały, że linki do strony pozycjonowanej podchodzą z innych, wartościowych stron. Zawsze sprawdzam strony, na których umieszczam linki do stron klientów pod wieloma kątami. Sama cena nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem, bo za dużo widziałam już stron, gdzie publikacja kosztowała np. kilkaset, kilka tysięcy złotych, a widoczność tychże szorowała po ziemi aż miło.
A jakich linków nie warto zdobywać w 2025, 2026 roku?
- Linki z katalogów SEO – zamierzchła przeszłość, nie wiem czy na palcach jednej ręki można policzyć katalogi, na których od biedy można umieścić linka
- Linki z forów – kiedyś faktycznie to działało, bo algorytmy Google’a nie były tak wyczulone, ale my, jako seowcy zrobiliśmy sporo i zawaliliśmy wszelkie fora linkami, dlatego nie ma sensu już tam dodawać kolejnych – moc z takiego zabiegu żadna
- Pakiety linków za 300 zł – czy nawet za 500 zł. Nie ma sensu kupować np. 100 linków za kilkaset złotych, bo ich wartość jest znikoma – prędzej zaszkodzą, niż pomogą. Lepiej za te 300 czy 500 zł zdobyć jednego, lepszego linka.
Jakie znaczenie mają linki i link buildingu w kontekście AI Search?
Duże. Modele AI (np. Chat GPT, Perplexity, Gemini, Grok itd.), podobnie jak Google, wyłapują, gdy o jakiejś stronie pisze się na innej stronie. Tylko Google patrzy na to, czy jest tam link do pozycjonowanej strony i ocenia parametry domeny (np. jej moc, widoczność, ruch, kontekst tematyczny itd.). A AI oprócz popularności strony, na której jest wzmianka (w postaci linka/lub wspomnienia o brandzie), patrzy też na kontekst, w jakim ta wzmianka o firmie się pojawia. No właśnie, wzmianka! Bo AI Search zwraca uwagę na wzmianki o danej marce, nawet jeśli taka wzmianka nie zawiera linka. Więcej przeczytasz o tym tutaj.
Dlatego widoczność w AI Search zazębia się z działaniami SEO – robiąc SEO, wzmacniasz widoczność w AI Search, bo umieszczając linka do strony, wspominasz też o marce.
Efekty 7 miesięcy współpracy
Niech ten wykres i liczby mówią same za siebie.

Zaczęłyśmy od zerowej widoczności w czerwcu, obecnie, mamy 180 słów w TOP 10 i ponad 40 w TOP 3. Mało, dużo?
Zważywszy na to, że sklep nie był wcześniej pozycjonowany i zaczynaliśmy od 0, uważam, że to całkiem niezły wynik, zwłaszcza, że w TOP 3 i TOP 10 mamy frazy sprzedażowe + informacyjne ( i też trochę transakcyjne), np. z jakiej włóczki zrobić kocyk dla niemowląt? No jak to z jakiej – Lubię Wełnę Ci odpowiednie zarekomenduje!
Na początku tej współpracy nie sądziłam, że temat włóczek i robienia na drutach jest tak chodliwy. Dzierganie może być śmiało okrzyknięte sportem narodowym Polaków. I co dalej? Działamy z Panią Pauliną nad dodatkowymi produktami, które w przyszłości zapewnią jej też dochód pasywny. Obserwujcie i kibicujcie!

