Wycena wykonania usługi, zwłaszcza dla kogoś, kto dopiero zaczyna to robić, nie jest łatwa. Truizm, prawda? Często źle wyceniamy swoje usługi i albo spotykamy się z odmową, albo wręcz przeciwnie, w trakcie wykonywania zlecenia orientujemy się, że pracy jest tak dużo, że jednak mogliśmy zaproponować inną stawkę.

Dzień dobry, chcę tego i tego, ile to będzie kosztowało?

Niektórzy klienci traktują usługi, które świadczysz jak produkty, które schodzą z taśmy w fabryce. “Mówią”, czego chcą.

Przykład: przychodzi klient i mówi – “chcę stronę internetową, ile to będzie kosztowało?”. Jeśli masz jeden cennik na taką usługę, to prawdopodobnie dużo tracisz. Tracisz klientów albo czas. Bo albo klientowi wydaje się, że chcesz za dużo i nie decyduje się na współpracę, albo chcesz za mało, a potem zakopujesz się w pracy, której nie lubisz, bo jest słabo płatna. Po co?

Nie traktuj zapytania o wycenę jako takiego, na które trzeba odpisać od razu, natychmiast. Ja przez długi czas tak do tego podchodziłam. Wiesz dlaczego? Myślałam sobie: BO PRZECIEŻ KTOŚ BĘDZIE SZYBSZY, NIŻ JA. Bzdura. Tzn. może to i nie bzdura, bo faktycznie ktoś może Cię ubiec, ale prawie zawsze będzie tak, że na szybko wycenisz źle.

Czy warto podawać widełki lub minimalny budżet?

Uważam, że tak. Może to brzydko zabrzmi, ale dzięki temu “odsiejesz” potencjalnych klientów, którzy mają budżet poniżej Twoich oczekiwań i stawek. Mam stawki, poniżej których nie pracuję – nie rozpoczynam pracy nad pozycjonowaniem strony czy nad jej tworzeniem. Określenie, że coś będzie kosztowało “nie mniej, niż”, pozwala też poznać takiego klienta. To, czego oczekuje, jakie ma podejście do Twojej pracy i jaki efekt chce osiągnąć.

Jak wyceniać swoją pracę?

Zakres. Poznaj zakres pracy. Wypytaj o jak najwięcej szczegółów. W moim przypadku, przy tworzeniu strony internetowej to łatwiejsze, niż przy wycenie usługi, jaką jest pozycjonowanie. W tej sytuacji sporo muszę wyciągnąć ze strony i jej otoczenia, m.in. konkurencji. Na początku będzie Ci trudniej, ale z czasem możesz trafić na zlecenia, w których zakres prac będzie mniej więcej podobny.

Łatwiej wtedy o określenie problemów, które mogą pojawić się po drodze, czy rozwiązań, które można zastosować. Nie dam Ci więc typowej recepty na wycenę, ale radę – jak najwięcej szczegółów.

A co Ty myślisz o wycenianiu usług “na szybko”?

Przeczytaj poprzedni wpis:
Chcesz mieć własny sklep internetowy? To możliwe!

Masz bloga, który zyskuje coraz większe grono czytelników. Co jakiś czas pojawiają się propozycje współpracy - artykułów sponsorowanych, testów produktów,...

Zamknij