Wtorki z blogiem – dlaczego trzeba pamiętać o aktualizacjach?

Autor: Justyna Zienkiewicz

}

wrz 8, 2015

Dziś będzie nieco technicznie, ale myślę, że bardziej praktycznie. Będzie o tym dlatego, bo być może ktoś z Was zauważył przerwy w dostępie do bloga, dziwne komunikaty czy też domyślny szablon, a teraz zmianę na inny. Dziś dowiecie się, dlaczego warto aktualizować WordPressa i wtyczki oraz w jakiej kolejności, aby potem nie dostać zawału.

Zdarza mi się czasem zaglądać do stron na WordPressie, które pamiętają wersję 3.6, czyli sprzed 2 lat! Aktualizacje to niby nic ważnego, możesz pomyśleć, tymczasem nieaktualizowana strona czy blog to problemy, czasem mniej, a czasem bardziej poważne.

Nieaktualizowanie WordPressa – zagrożenia i problemy

Zwiększasz szansę na włamanie na stronę/bloga. Niektórzy ludzie są niedobrzy. Ci niedobrzy ludzie masowo skanują strony, np. na WordPressie w poszukiwaniu takich, które mają starsze wersje. Łatwiej się tam włamać, dodać linki do istniejących artykułów czy nawet przekierować stronę na inną. Czasem bardzo brzydką. Łatwiej o przyklejenie malware, czyli złośliwego oprogramowania. Ktoś życzliwy może Ci ją też po prostu usunąć. Jeśli nie robisz backupu, to możesz mieć problem.

Wtyczki i szablony mogą być niekompatybilne z Twoją wersją WordPressa. Przez to po prostu nie będą działały albo będą działały niepoprawnie, a Tobie zaczną się wyświetlać dziwne komunikaty.

Od wersji 3.7 WordPress aktualizowany jest automatycznie (choć to zależy od hostingu), nie musisz o tym pamiętać, o ile tę wersję już posiadasz. Musisz natomiast pamiętać o aktualizacji wtyczek.

Dlaczego warto aktualizować wtyczki?

To równie prosta odpowiedź, co przy WordPressie. Chodzi o to, aby wszystko ze sobą współpracowało. Twórcy popularnych wtyczek dbają o to, aby te były kompatybilne z nowymi wersjami WordPressa. Jeśli więc widzisz, że część z nich wymaga aktualizacji, to zrób to po prostu.

Co stało się na justynazienkiewicz.pl przez brak aktualizacji?

Wróciłam na bloga i po pierwszym wpisie po przerwie przypomniałam sobie, że warto byłoby go zaktualizować. Tylko zaczęłam od aktualizacji WordPressa do wersji 4.3 i bum, biały ekran, a potem dziwne komunikaty o tym, że „coś tam” jest przestarzałe. Bez opcji wejścia w kokpit. Zaczęło się. Musiałam na serwerze zmieniać nazwy wtyczek (tak je wyłączałam), żeby sprawdzić, która psoci. W sumie teraz to już nie wiem która, ale naprawianie bloga zajęło mi dwa wieczory, bo zachciało mi się jeszcze zmiany szablonu (podejrzewam, że tamten również miał jakiś problem).

Powinnam zrobić inaczej – najpierw zaktualizować wtyczki, a dopiero potem WordPressa, no ale kto myśli, kiedy wraca do blogowania i chce, żeby wszystko było ok? 😉

Dlatego pamiętaj – aktualizuj – to jedno z głównych przykazań blogera.

justyna zienkiewicz freelancer seo

Justyna Zienkiewicz – jestem freelancerką SEO z 14-letnim doświadczeniem w pozycjonowaniu stron. Pomogę Ci zrozumieć, jak działa wyszukiwarka Google i jak pozycjonować swoją stronę. Chcesz zadać mi pytanie?
Zapraszam do kontaktu

Przeczytaj też:

Skomentuj

1 komentarz

  1. Marzena Fąfara

    Ja nawet co 2-3 dni aktualizuję WP. Przy kilku stronach z różnymi wtyczkami zawsze jest coś do zaktualizowania.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *