Długo się zbierałam do napisania tego artykułu, bo musiałam wyśnić sobie najbardziej koszmarnych szefów, jakich można spotkać na swojej drodze. Co jak co, ale w pracy “na etacie” (cudzysłów nieprzypadkowy), wszystko może grać, oprócz szefa. Może być taki, jak poniżej. Wtedy Ty i zespół czujecie się, jakby ktoś odgryzł Wam nogę, czy tam inną rękę. Trochę kulejecie, każdy trochę z innego powodu, bo różne mamy “granice bólu”, ale jednak. Jakiego szefa nie chciałbyś mieć?

Nielubiany szef – jak się zachowuje?

Mów do słupa, a słup…

Problemy z komunikacją na linii szef-pracownik prowadzą do nieporozumień. Eureka! Ale tak jest – nie wszyscy pracownicy są super komunikatywni, nie muszą. Nie wszyscy szefowie są komunikatywni, a chyba powinni.

Nie doceniam Cię i już

O komunikacji i niedocenianiu pisałam już tutaj. Brak zwykłego “dobra robota” jest jednym z największych demotywatorów, jakie kiedykolwiek wymyślono. Często nawet większym niż kasa.

Jaka podwyżka, jaka premia?

Przecież jest kryzys, mówi do Ciebie szef, który właśnie wrócił z niewiadomokąd. Zdradza go tylko to, że pociemniała mu skóra i dość mocno się wyróżnia w tłumie. A, bo mamy zimę, to tym bardziej. Pewnie jakaś Fuerta.

Wymagam od Ciebie, nie od siebie

Do pracy przychodzisz na 9, jak wszyscy. Jutro mamy ważne spotkanie, bądź punktualnie. Jesteś. On też. Godzinę później.

Człowiek człowiekowi wilkiem, a zakaz zakaz zakaz

Zakaz kwejka w pracy, chyba że to ja je podsyłam. Zakaz palenia, chociaż palę, zakaz rozmów, chyba że to ja zagaduję. Zakaz zakazywania.

Zobacz, jaki jestem wyluzowany

To trochę dziwne, kiedy jest impreza firmowa, a najszybciej składa się ten, który powinien być autorytetem. Nie mówię, żeby nie pić, nie mówię, żeby się nie bawić i nie opowiadać super branżowych żarcików, które śmieszą tylko w promieniu 3 metrów od pracy, ale jednak, gdzieś jest w tym wszystkim głowa, czasem bardzo słaba.

To wina Twojego kolegi, nie moja

Nawet jeśli jego, to znajdą się argumenty, które pokażą, że to “on, paskudny pracownik mnie zmusił”. Skłócanie ludzi sprawdzało się w piaskownicy i to na chwilę, potem przychodził ktoś z łopatką, dużą łopatką i już nie było tak fajnie.

Moja jest tylko racja i to święta racja

Nikt zawsze nie ma racji, nawet Twój szef. Czy coś jeszcze trzeba tutaj dodawać?

Zrób to na wczoraj

Jeśli lubisz “na jutro”, to wklep sobie do głowy komendę “znajdź <<na jutro>> i zamień na <<asap>>”. To nie jest wymagający szef, to szef, który nie chce być świadomy, że czasem się nie da, bo są też inne asapy.

Przecież możesz to zrobić w domu

Przecież nie każę Ci zostać po godzinach w pracy!

Zostań jeszcze trochę…

I jeszcze godzinkę, to może jutro dwie. Przecież klient nie może czekać. A Ty nie musisz mieć życia towarzyskiego, jakiegokolwiek życia. Pieniądze za nadgodziny przecież nie są Ci potrzebne. Bo kiedy je będziesz wydawał?

To najbardziej skrajne przypadki, jakie przyszły mi do głowy. Szef to ktoś, od kogo możesz się wiele nauczyć, a szef wyjątkowy to taki, który uczy się od Ciebie i jest tego świadomy. Życzę Ci, abyś na swojej drodze spotykał ludzi, z którymi będziesz czuł się dobrze, niezależnie od tego, czy Twoja posada, wysokość pensji, premii, możliwość awansu będzie zależała wyłącznie od Ciebie, czy w jakimś stopniu od nich.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Uciekam z Fejsa – część 4 – akcja weryfikacja

Jeśli przebrnąłeś przed dotychczasowe artykuły z serii, to świetnie - mam dla Ciebie kolejny. Jeśli nie, to szybko nadrób zaległości...

Zamknij