Statystyki na blogu – dlaczego warto je mieć?

Autor: Justyna Zienkiewicz

}

kwi 14, 2015

Cześć we wtorek. Dziś będzie trochę o cyferkach i o tym, dlaczego warto podpiąć pod bloga statystyki. Teoretycznie jakiekolwiek, w praktyce polecam Google Analytics, choć znajdą się pewnie tacy, którzy wolą Piwik – to rozwiązanie ma również wielu zwolenników, jednak mi nie pasowało wizualnie.

Jak mieć Google Analytics na blogu?

Musisz mieć konto Google, aby podpiąć swoją stronę do GA. Po wygenerowaniu kodu musisz go wstawić na swojego bloga. Są na to co najmniej dwie metody – wrzucasz kilka linijek kodu w header lub stopkę – musisz jednak pamiętać, żeby przy zmianie szablonu, dodać kod ponownie. Po co pamiętać, skoro możesz wrzucić kod na stałe? Użyj do tego wtyczki Google Analytics by Yoast.

Od tej pory Google będzie śledził użytkowników na Twoim blogu 😉 Co Ci to da?

Będzie Cię to motywowało

Do pisania rzecz jasna. Jeśli zobaczysz, że jesteś czytany, to chętniej będziesz pisał nowe notki. Dla mnie to również motywacja do działania, kiedy liczba odwiedzin spada.

Poznasz sporo cennych liczb

Liczbę odsłon, liczbę unikalnych użytkowników. Te dwa pojęcia mogą się mylić, ze mną na początku tak było, dlatego postaram się je w prosty sposób wytłumaczyć na przykładzie…biblioteki 😉

Liczba odsłon – wyobraź sobie, że użytkownik wpada do interesującego go, tematycznego działu w bibliotece (Twój blog). Przegląda najpierw jedną książkę (podstrona na blogu), potem bierze następną (kolejna podstrona), i następną (kolejna podstrona). Tym sposobem jeden użytkownik/czytelnik obejrzał w bibliotece 3 książki (wygenerował 3 odsłony na Twoim blogu).

Liczba unikalnych użytkowników – znów na przykładzie biblioteki. To liczba niepowtarzalnych użytkowników, którzy ją odwiedzili. Ale uwaga. Zlicza się ich tylko raz.

Liczba odwiedzin – w przypadku kolejnej wizyty użytkownika w bibliotece (np. kolejnego dnia) mówimy już o odwiedzinach. Pod warunkiem, że….przyszedł tak samo ubrany 😉 (chodzi o to, że Google zlicza wejście z każdej przeglądarki, jako UU, więc jeśli dziś wszedłeś na mojego bloga z Firefoxa, a jutro z Chrome, to tak, jakbyś się rozdwoił;)).

Dowiesz się, co jest czytane, a co nie

Będziesz mógł sprawdzić popularność konkretnych wpisów – np. na podstawie ilości jego odsłon. Jeśli stworzysz już kilkanaście artykułów, będziesz mógł sprawdzić, czy między odsłonami poszczególnych są duże dysproporcje. To pozwala na testowanie, które treści bardziej się przyjmują, a które nie.

Dowiesz się, skąd przyszli użytkownicy

Mowa tutaj przede wszystkim o odesłaniach z innych stron, czy z serwisów społecznościowych. Jeśli mocno udzielałeś się u innych lub też ktoś Cię podlinkował, to duże prawdopodobieństwo, że z tego źródła będziesz miał sporo wejść – to może być „jednorazowy strzał”, jednak może być tez tak, że regularnie ktoś będzie wpadał do Ciebie za pośrednictwem innej strony. Podobnie z serwisami społecznościowymi. Masz rozgraniczenie, przede wszystkim na Facebooka, Twittera, Google Plus. Co z odwiedzinami z Google?

Co z wejściami z Google?

Google sukcesywnie ukrywa ruch prowadzący do stron z wyszukiwarki, tzn. w coraz mniejszym stopniu można było sprawdzić na jakie konkretnie słowa kluczowe ktoś wchodził na stronę. Obecnie not provided (to ukrywanie słów kluczowych) stanowi ponad 95% ruchu z Google.

Dowiesz się, co działa, a co nie

Może dodałeś gościnny wpis albo wypromowałeś posta na Facebooku, może ktoś wrzucił go na Wykop. Dzięki GA dowiesz się, skąd ludzie wchodzili na Twojego bloga, czy konkretną podstronę. To cenne informacje, które możesz wykorzystać w przyszłości, planując promocję.

A Ty masz już statystyki na swoim blogu?

justyna zienkiewicz freelancer seo

Justyna Zienkiewicz – jestem freelancerką SEO z 14-letnim doświadczeniem w pozycjonowaniu stron. Pomogę Ci zrozumieć, jak działa wyszukiwarka Google i jak pozycjonować swoją stronę. Chcesz zadać mi pytanie?
Zapraszam do kontaktu

Przeczytaj też:

Skomentuj

11 komentarzy

  1. Dawid

    Ja korzystam… z trzech „silników” do statystyk, jakaś wtyczka pod WP, Piwik z zenboxa i Google Analytics. Zawsze można mieć porównanie, poza tym każdy program działa inaczej troszkę.

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Prawda z tym działaniem. 🙂

      Odpowiedz
  2. Agnieszka Skupieńska

    Czasem rzucam okiem w GA też na to o jakich godzinach ludzie najczęściej odwiedzają mój blog. To pozwala wyciągnąć wnioski, które przeniesiemy np. na promocję w social media. Skoro na blog najwięcej osób wchodzi między 18 a 20 to może nie ma sensu wrzucać na FB posta wcześniej, skoro „moich” użytkowników przed komputerami nie ma o tej godzinie, a są dopiero po południu.
    No i statystyki potrzebne są (właściwie niezbędne) jeśli chcemy zarabiać na blogu, bo wszędzie będziemy o nie pytani.

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Prawda, Agnieszka. 🙂 Ach i gratki za Share Week 🙂

      Odpowiedz
  3. Grzegorz

    A ktoś może wie, jak wyświetlać liczbę odwiedzin danego wpisu na blogu, tak jak to jest np. u Kominka (JasonHunt) zrobione? Może jakaś wtyczka, czy trzeba w kodzie grzebać?

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Pewnie wtyczka 🙂

      Odpowiedz
  4. Adrian Bysiak

    Odnośnie statystyk w 100{43daf1f0b37dba3142672d146843232e9c6991bee826e582edc42d7cd8121827} się zgadzam, że jest to obowiązek. Ale ale…. yoast już trochę męczący się stał – do tej pory go używałem. Irytowało mnie jednak logowanie się do GA.

    Ostatnio wpadłem na wtyczkę „Google Analytics Dashboard” – bardzo prosta w konfiguracji, a jej ogromnym plusem jest fakt, że po zalogowaniu się do panelu administracyjnego – mamy statystyki jak na dłoni. Oczywiście nie wszystkie, ale te które głównie śledzimy. Resztę mamy dostępną w GA.

    Proponuję się zapoznać – kto nie testował, z pewnością się zakocha jak ja.

    Odpowiedz
  5. Inga

    Wiem, że Google Analytics jest ważne, ale…. zainstalowałam wtyczkę, jeszcze nie włączyłam, bo trzeba wiedzieć, jak ustawić. Czyli czas się dowiedzieć 🙂
    Bardzo przydatna dla mnie treść, zasubskrybowałam, bo konkretnej wiedzy nigdy dość 🙂

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Wystarczy, że włączysz wtyczkę i wstawisz kod śledzenia (do pobrania po zalogowaniu do Google Analytics) – w razie czego, pisz maila – pomogę. 🙂

      Odpowiedz
  6. Andrzej Kidaj - blog.ad3.eu

    Prawdę mówiąc nie ogarniam GA (mam, ale nie zaglądam). Statystyki są bardzo rozbudowane – wykresy, listy, jakieś trendy itp. Zawodowi analitycy może coś z tego rozumieją, ja ni w ząb. A to, co ciekawe, wszystko co opisałaś, mam bezpośrednio w panelu admina (używam Alib CyMeS) chociaż w mocno uproszczonej formie. Ale od razu widać, ile mam wejść dziennie (średnia ilość wejść dziennych miesięcznie – zwykła średnia arytmetyczna), ilość wejść na dany wpis (także z podziałem na dni), linki referencyjne. Jedyny minus to zliczanie wyłącznie UU (dziennie zliczane jest tylko jedno wejście z danego IP).

    Żeby uprzedzić pytania o autoreklamę. Tak, to mój autorski CMS. Ale nie będę spamować linkiem.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *