Komentowanie blogów – dlaczego jest ważne?

Autor:Justyna Zienkiewicz

}

sty 19, 2016

m

SEO

Truizm numer jeden. Pisanie na blogu jest ważne. Bo czytelnicy mogą tego oczekiwać, bo to dobre dla Google, bo fajnie, jeśli poruszamy nowe tematy, bo się rozwijamy. Można pisać, ale być tylko w 4 ścianach bloga. Pisać i nie wychodzić do innych. A przecież ważnym aspektem blogowania jest też dzielenie się przemyśleniami z innymi. Na temat ich przemyśleń. W pisaniu bloga równie ważne jest komentowanie.

Dlaczego komentowanie innych blogów jest ważne?

Oto kilka powodów, dla których warto zostawiać komentarze u innych, a których część dopiero niedawno do mnie dotarła.

Komentując, możesz zostawić linka

Zacznę od swojej działki, bo tym zajmuję się na codzień. Linka można zostawić elegancko. W podpisie. Można też mnie elegancko – w komentarzu, dorzucając swoje trzy grosze i niby rozwijając temat. Można też wywalić komentarz bardzo, bardzo długi, merytoryczny i dodać linka, jako rozwinięcie. Wygląda o wiele lepiej. Linki z komentarzy są ważne, bo pomagają w budowie fajnego „profilu linków”. Fajnego, bo dla Google link w podpisie będzie linkiem bardziej naturalnym, niż link w co drugim poście na jednym forum. Nawet, jeśli ktoś ma Disqusa, to komentować warto. Wystarczy, że dodasz w profilu linka do swojego bloga. Dociekliwi Cię znajdą. Zostawienie linka często równa się…

Komentując ściągasz czytelników do siebie

Jeśli uda Ci się zostawić link do swojego bloga w podpisie komentarza, a do tego komentarz będzie rzeczowy, to część czytelników danego bloga przejdzie do Ciebie. Możesz w ten sposób zyskać nowych czytelników. To fajny sposób, żeby zacząć. Ty też możesz przejść od siebie do innych. I do innych. I do innych. Blogi to niekończąca się opowieść.

Komentując, budujesz relacje z autorami

Powymądrzaj się mądrze na jakimś blogu, a być może uda Ci się z autorem nawiązać fajne relacje. Będzie do Ciebie zaglądał, będzie komentował, być może…

Komentując, zwiększasz szansę, że ktoś poleci Twój wpis w innym

Zdarzyło mi się to kilkukrotnie. Komentowałam wpis u kogoś, a dwa wpisy później, ktoś stwierdził, że mój tekst jest godny polecenia.

Komentując, czytasz komentarze innych

I co? I widzisz dany problem czy zagadnienie z różnych perspektyw. I co? I według mnie to jest bardzo cenne, bo włącza Ci patrzenie na problemy z różnych perspektyw i być może tak będziesz je opisywał. Na mnie to działa.

Komentując, doceniasz starania innych

Bo blogerzy nie piszą dla siebie, a przynajmniej większość (jak to pięknie się zmieniło). Piszą dla innych. Pewnie też do Ciebie i dla Ciebie. Jeśli jakiś wpis jest dla Ciebie przydatny, to o tym wspomnij.

Komentowanie blogów – zdecydowanie nie:

Obs za obs/ kom za kom

Popularne wśród grup blogerów na Facebooku w stylu komentujemy, pomagamy, obserwujemy. Ja Tobie, Ty mi. Sztuczne nabijanie komentarzy nie ma sensu. Nic nie daje.

Brak odpowiedzi na komentarze czytelników

I to będę nadrabiać, bo mocno zaniedbałam tę kwestię. A o czytelników trzeba dbać. Zachęcać ich do tego, aby wracali. Bo kto chciałby mówić do ściany?

Chcesz mieć więcej wejść z Google na swoim blogu? Startuję z kursem Pozycjonowania bloga krok po kroku – możesz zapisać się, klikając w banner poniżej (przekieruje Cię do strony zapisu).

 

banner_kurs

 

Marketingowy newsletter to:

– narzędzia, które przyspieszą Twoją pracę nad promocją w internecie

– porady, które zmienią Twoje dotychczasowe myślenie o marketingu

– promocje na produkty cyfrowe i konsultacje

Przeczytaj też:

Skomentuj

26 komentarzy

  1. Joanna Wiśniewska

    Nie da się ukryć, że komentarze to ważna kwestia w „karierze blogera” Chętni trafia na nasz blog, a i my niejednokrotnie trafiamy na ciekawe blogi. Zdarza mi się, że zaciekawi mnie czyjś komentarz, wchodzę na blog autora komentarza i…wsiąkam czytając niemalże od deski do deski. Ja się dopiero rozkręcam po raz kolejny zresztą, ale dzięki „surfowaniu” po blogach na nowo się szkolę w blogerskim warsztacie. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      I to jest bardzo fajne – szukanie inspiracji, wsiąkanie w bloga od jednego wpisu, do reszty. Możesz dowiedzieć się nowych rzeczy, możesz też wpaść na pomysł na wpis – odnieść się do czyjejś opinii albo stworzyć coś zupełnie nowego. 🙂

      Odpowiedz
  2. Andrzej Kidaj - blog.ad3.eu

    Komentując (nie tylko na blogach ale też na różnych forach) na wysokim poziomie budujesz swój wizerunek eksperta. A jeśli to robisz regularnie, w końcu sam stajesz się częścią bloga. A wcześniej czy później sam autor o Tobie napisze albo zaproponuje wpis gościnny.
    I faktycznie odkąd zacząłem komentować, zwiększył mi się ruch. Tylko co zrobić, skoro tak wiele blogów a tak mało czasu… 🙁

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Wydłużyć dobę 🙂
      Też zdażyło mi się mieć kilka wpisów gościnnych właśnie dlatego, że zaczęłam pojawiać się u innych. Komentowanie procentuje.

      Odpowiedz
  3. Dorabiaj Teraz

    Z tego co wiem „na codzień” piszemy osobno, czyli na co dzień. Lubię komentować inne blogi. Raz nawet dostałam propozycję pracy dla siebie i chłopaka po zostawieniu komentarzu na jednym ze znanych blogów finansowych 🙂 Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Super. Dzięki za zwrócenie uwagi – upewnię się i poprawię (widać, że uważnie czytasz moje wpisy, a to równie cenne, co komentowanie :D)

      Odpowiedz
  4. primcessa

    Do niedawna bardzo rzadko komentowałam blogi, gdyż często poziom kometarzy był tak słaby, że nie było się do czego odnieść. Zmieniłam jednak zdanie, gdy zaczęłam odnosić się do merytorycznej wiedzy zawartej w artykule autora i byłam pozytywnie zaskoczona, że znajdują oni chwilę, by odpisać początkującej blogerce 🙂 teraz się nie zrażam, wyrażam podziękowanie za bezcenne porady i wciąż wracam po więcej 🙂

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Niektórzy komentują tylko po to, aby komentować. Jeśli wpis jest kontrowersyjny, to zdarza się, że robią to tylko po to, aby wyrazić swoje niezadowolenie albo wywołać gównoburzę. Zwykle nie ma co na takie komentarze zwracać uwagi – warto natomiast tak, jak piszesz – odnieść się do tego, co w komentowanym artykule.

      Odpowiedz
  5. Agnieszka Skupieńska

    Potwierdzam, że komentowanie jest ważne, bo zwracasz na siebie uwagę. Wiele bardzo dobrych blogów znalazłam przez komentarze na moim 🙂

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      A ja wiele bardzo fajnych blogów znalazłam, komentując u Ciebie – komentowanie to niekończąca się opowieść. 🙂

      Odpowiedz
  6. Ewa Olborska

    U mnie w dużej mierze moja aktywność na innych blogach przekłada się na ilość odwiedzin (i komentarzy) u mnie. W nowym roku codziennie zaznaczam sobie w kalendarzu każdy zostawiony komentarz. Staram się, żeby codziennie średnio pisać 5. Nie jest to bardzo sztywna zasada, ale w końcu wiem, ile tych komentarzy faktycznie piszę.

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Fajny nawyk i metoda zaznaczania – też chciałabym, aby u mnie było to bardziej regularne, a nie, że mam zryw i nagle jest mnie wszędzie przez godzinę. 🙂

      Odpowiedz
  7. Hanna Zaborska - Pani Kropka

    Komentowanie traktuję też jako wyraz wdzięczności. Przeczytałam wpis do końca, znalazłam cenne informacje, to wypadałoby zostawić po sobie ślad 🙂 Dać znać blogerowi, że to, co robi jest w moich oczach wartościowe. Jeśli mam czas przeczytać wpis od deski do deski, to mam też czas dodać komentarz. Jedynym problemem bywa fakt, że tych wysoce merytorycznych wpisów jest coraz więcej. Dlatego będę wyznaczać sobie jeden dzień w tygodniu na czytanie i komentowanie 🙂 Tak to sobie wymyśliłam.

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      A ja chciałabym przeznaczyć na to codziennie jakiś czas. Jeszcze nie wiem ile, bo doba ma tylko 24 godziny, ale spróbuję ją rozciągnąć. Zgadzam się z tym, że komentowanie to wyraz wdzięczności – każdy komentarz dodaje mocy do pisania.

      Odpowiedz
  8. Arkadiusz Szczudło

    Sam u siebie nie mam komentarzy więc jeszcze bardziej doceniam komentowanie u innych i staram się pokazywać autorom, że jestem i czytam 🙂

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      I znasz się na tym co robisz. Właśnie od siebie trafiłam do Ciebie 🙂

      Odpowiedz
  9. Paulina Kamińska

    Komentarze uskrzydlają 😉 Choć o tym wiem, przyznaję że nie zawsze udaje mi się zostawić swój pod tekstami innych. Muszę się poprawić!

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Mi też nie. Blogów jest tyle, że naprawdę ciężko – warto założyć sobie konto np. na bloglovin albo w jakiś inny sposób dostawać powiadomienia o nowych wpisach u innych. Wtedy myk, myk i komentarz. 🙂

      Odpowiedz
  10. Łukasz z Finanseodpodstaw.pl

    A ja się zastanawiam jakiego rzędu ruch można wyciągnąć z komentarzy? Zastanawiam się, bo w pewnym momencie może okazać się, że jest to niewielki odsetek i są znacznie efektywniejsze sposoby pozyskiwania ruchu, na które warto poświęcić czas. Na razie się o to nie martwię, bo mam 1/3 ruchu z komentarzy (kilkaset sesji miesięcznie), ale zastanawiam się na jakim poziomie jest ten „szklany sufit”?

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Mam ulubioną odpowiedź na większość pytań – to zależy. 🙂 Komentarze to nie tylko sposób na pozyskanie ruchu, ale początek czegoś większego. Tak, jak pisała, budujesz markę, poprzez to, jaki poziom komentarzy prezentujesz u innych. Zwłaszcza, jeśli ci inni piszą na temat, na który Ty piszesz. Owszem, możesz zabrać czytelnika z danego bloga na chwilę, a równie dobrze może on stać się Twoim stałym czytelnikiem. Jak wyglądają u Ciebie statystyki dla nowych użytkowników oraz nowych powracających, odkąd zacząłeś komentować? Ile osób wpisuje adres Twojego bloga „z palca” i czy to się od tego czasu zmieniło?

      Odpowiedz
      • Łukasz z Finanseodpodstaw.pl

        Jakoś ilość ruchu z directa w moim przypadku nie rośnie. Ustabilizowała się po około dwóch tygodniach od rozpoczęcia komentowania i stoi w miejscu od kilku miesięcy 🙁 Czasowo wzrasta w zakładce „social media” jak komentuję przez discusa

        Odpowiedz
  11. SprawdzoneWPraktyce.pl

    Bloger, który chce mieć coraz większy ruch na swoim blogu musi robić co najmniej dwie rzeczy. Po pierwsze, musi pisać mądrze, rzeczowo i najlepiej, gdyby swoimi wpisami pomagał innym. Wpisy muszą się ukazywać w miarę regularnie, żeby czytelnicy karmieni byli nową treścią. Po drugie, powinien budować swój wizerunek, między innymi, przez pomaganie innym i komentowanie wpisów powiązanych tematycznie ze swoim. Wtedy jest szansa, że część czytelników będzie szukać więcej informacji i zajrzy do autora komentarza. Jeśli to nie boli i nic nie kosztuje, to dlaczego nie spróbować?

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Tu nawet nie ma co próbować. Trzeba komentować tak, jak pisać na blogu. Blogowanie to w dużej mierze też komentowanie. Okazja ku temu jest świetna – blogów jest sporo.;)

      Odpowiedz
  12. Dawid Konopka || Marzeniawcele

    Komentowanie to świetny sposób na przyciągnięcie nowych czytelników do swojego bloga oraz na budowanie swojego wizerunku jako eksperta. Trzeba tylko pamiętać o tym by nie pisać coś w stylu ,,Tak trzymaj. Świetny wpis”, a naprawdę wzbogacić o swoją opinię artykuł. Pokaż, że rzeczywiście przeczytałeś artykuł i jesteś w stanie rozszerzyć go o jakieś zagadnienia, na których się znasz,a przynajmniej autor tego artykułu się u Ciebie pojawi 😛

    Odpowiedz
  13. Madziof

    Odpowiadanie to bardzo ważna rzecz. Pamiętam jak napisałam komć na blogu mojej ulubionej blogerki z opieprzem, że ja się u niej uzewnętrzniam i komentuje jej wypociny a ona ani razu mi nie odpowiedziała. Dostałam odpowiedź, że nie ma czasu odpisywać ale wszystko czyta… No spoko ale zadałam setki pytań w tych komentarzach i nie doczekałam się odpowiedzi. Uważam, że zlewanie czytelników poprzez nie odpowiadanie na komentarze jest słabe. Staram się odpowiadać każdemu na moim blogu, zawsze to fajnie zostać zauważonym. Na Disqusie, dużo pomaga okejka pod komciem. Zawsze coś.

    Odpowiedz
  14. zyciejakmuzykablog.wordpress.c

    No proszę. Ostatni moja refleksja po tzw. linkowym party była taka: Czy rzeczywiście o to chodzi? Takie pompowanie na siłę i komentowanie na siłę. Oczywiście nie każdy robi – na siłę – jednak refleksja została. Czy tego chcę czy wolałabym aby ktos o własnej woli do mnie przyszedł. Ale z drugiej strony…jak zacząć gdy blog jest świeżutki?
    Dzieki i pozdrawiam
    A nawet jeśli nie lubisz babskich zwierzeń, to i tak zapraszam do mnie;)

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *