Cześć, tym wpisem rozpoczynam serię artykułów o tym, gdzie we Wrocławiu można na spokojnie popracować, spotkać się z klientem, czy wspólnikiem. Nie ominę publicznych miejsc, jak to z dzisiaj, zajrzę do popularnych sieciówek, typu MacDonald czy Starbucks, ale przede wszystkim knajp – kawiarni, pubów i miejsc dostępnych bez konieczności wydawania pieniędzy. Postaram się wskazać wady i zalety miejsca, biorąc pod uwagę aspekty, które z punktu widzenia freelancera mogą być ważne. No to zaczynamy!

Dwie godziny temu dotarłam do Alei Bielany, podobno największego centrum handlowego w Europie, które w zeszłym tygodniu przez otwarcie przeżywało oblężenie. Teraz jest o wiele spokojniej. Centrum handlowe, jak centrum – wszędzie to samo, ale w żadnym poza tym nie znalazłam przestrzeni nadającej się stricte do pracy, oddzielonego przynajmniej ścianą od zakupowego szaleństwa. Tym bardziej zostałam mile zaskoczona w zeszłym tygodniu i właściwie to miejsce pchnęło mnie do rozpoczęcia tej serii.

Co-Working w Alei Bielany – czy to dobre miejsce dla freelancera?

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy w strefie to oczywiście wystrój wnętrz. Co-Working podzielony jest na kilka boksów, które umożliwiają dość swobodną pracę czy spotkania z klientami. Przy stoliku, przy którym siedzę spokojnie zmieszczą się 4 osoby. Fajne jest to, że jest zielono. Tak, zielono. Ściany wyłożone są tworzywem imitującym mech (mech rulez, wszyscy przychodzą i dotykają), część z nich zrobiona jest z płyt wiórowych, a część z tworzywa przypominającego to, z których robi się flipcharty – może nawet można tam przymocować magnesy, niestety nie mam jak tego teraz sprawdzić. Całość oświetlają lampy, dające fajne do pracy światło. Przy każdym stoliku są różne krzesła, to, na którym aktualnie siedzę jest całkiem wygodne. No i kwiaty. Prawdziwe. Ogólnie wystrój jak najbardziej na plus – mi bardzo się podoba.

Przy pracy ważne są dla mnie 3 rzeczy. Dostęp do internetu, prądu i kawy. W strefie znajdują się trzy automaty – jeden z kawą (3 zł za duży kubek, więc mega spoko), drugi z zimnymi napojami, trzeci ze słodyczami. Czego chcieć więcej? Nic, tylko pracować, czy też uczyć się, pod jednym warunkiem. Pod warunkiem, że nie przeszkadza Ci zgiełk centrum handlowego. To normalne – dużo ludzi, zakupy, rozmowy i…ciuchcia. Ciuchcia, która jeździ po centrum i może wkurzać, chyba że masz słuchawki. Tak sobie myślę, że najtrudniej i tak ma pan, który tą ciuchcią jeździ przez 12 godzin dziennie.

To teraz czas na krótkie podsumowanie. Coś, dla tl;dr – takie będzie się pojawiało przy każdym miejscu, które zrecenzuję.

Co-Working – Aleja Bielany – moja opinia

Lokalizacja: Aleja Bielany zlokalizowana jest na Bielanach Wrocławskich. Dla zmotoryzowanych z dojazdem nie powinno być problemu – parking naziemny jest zawalony, ale podziemny jest świetny. Mi dojazd spod Wieży Ciśnień zajął 10 minut. Z tamtych okolic jeździ też autobus, który dowiezie Cię w to miejsce. Dla osób mieszkających na wrocławskich Krzykach opcja moim zdaniem świetna, jako alternatywa, do pracy w centrum miasta. Ocena: 4/5

Dostęp do prądu: Przy swoim stoliku znalazłam jedno gwiazdko. Do pracy w pojedynkę spoko. Ocena: 4/5

Dostęp do WIFI: Darmowy hotspot Alei Bielany (po godzinie musisz się ponownie połączyć, co może być uciążliwe). Na razie działa okej, jak na publiczne wifi – piszę, zrzucam fotki, słucham muzyki. Ocena: 4/5

Dostęp do kawy: Automat z kawą + dostęp do kawiarni i sieciówek kawowych w samym centrum. Kawa w automacie 2-3 zł. Ocena: 5/5

Jedzenie: Słodycze w automacie. 100 metrów od strefy food corner. Ocena: 5/5

Wystrój: Przyjemny dla oka, funkcjonalny. Jak dla mnie wygodnie. Ocena: 5/5

Otoczenie: Wokół sklepy, promocje, ciuchcia. Ogólnie dość głośno – słuchawki dają radę, chyba że ktoś się wkręci w klimat, to ich nie potrzebuje. Ocena: 3/5

Minusem jest w tym wypadku zasięg telefonu – w Play zaledwie jedna kreska, nie wiem, jak w innych sieciach, nie jest to jednak czynnik, który można by na stałe wrzucić do oceny miejsc, nie mogłam go jednak pominąć.

Ogólna ocena: 4,3/5

Aleja Bielany jest według mnie fajnym miejscem do pracy, zwłaszcza dla osób mieszkających na Krzykach, ze względu na lokalizację. Wątpię, aby ktoś mieszkający w centrum jechał przez całe miasto właśnie tutaj – bliżej ma zdecydowanie do knajp w śródmieściu. Jestem tu kilka godzin i trochę też słucha ludzi przechodzących obok czy też wchodzących do środka – Fajnie, nie? Mamo co to? Synku, tu można przyjść, popracować, albo mieć spotkanie. Na razie na plus. Mówię na razie, bo nie wiadomo, czy za jakiś czas ludzie po prostu nie będą przychodzili tu, aby przeczekać zakupy (mój tata chętnie by tak zrobił ;)). Może właśnie dlatego na przeciwko powstał chillout room, w podobnym klimacie, ale stricte do wypoczynku? Zajrzę i tam.

Update – rozmowa z Tomaszem Arentem, marketing managerem Alei Bielany

Udało mi się porozmawiać z Tomaszem Arentem, marketing managerem Alei Bielany, o idei miejsca i planach na najbliższy czas – zapowiada się jeszcze lepiej!

Jaka była idea powstania strefy Co-Working? Skąd pomysł na nią?
T. A. Strefa Co+Workingowa powstała w wyniku obserwacji zachowania naszych klientów. Od wielu lat obserwujemy wiele pracujących osób na terenie naszego obiektu – wcześniej działo się to głównie w kawiarni Starbucks (przy DK35) oraz w sklepie IKEA. Przygotowując plany rozbudowy uwzględniliśmy potrzebę, którą wskazali nam sami klienci. Dodatkowo, Aleja Bielany ma spełniać funkcję „aleternetywy dla centrum miasta” – wprowadzamy więc wszelkie udogodnienia i funkcjonalności które w centrum miasta zleźć można.

Dla kogo jest dedykowana?
T. A. Jest to miejsce przeznaczona dla osób wykonujących wolne zawody, niezwiązanych z biurem, firmą. Poszukujących możliwości pracy poza domem, w komfortowych i przyjaznych warunkach. Głównie spodziewamy się gości z południowych części miasta – tych, dla których wygdniej jest przybyć tu, niż jechać do centrum miasta.

Czy planują Państwo ją jakoś szczególnie promować? Ludzie przychodzą, patrzą i zastanawiają się, co to jest, po co takie miejsce.
T. A. Jak najbardziej! W najbliższych dniach strefa zostanie uzupełniona o dodatkowe informacje i wskazówki. Poprawiony zostanie również zasięg GSM oraz w strefie będzie dostępna dla wszystkich drukarka.

 

A tutaj garść fotek z Co-Working w Alei Bielany.

alejabielany alejabielany2

 

Dajcie znać, co myślicie o takiej formie wpisów. Co jeszcze brać pod uwagę, testując różne miejsca.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Co warto zrobić od razu zakładając działalność gospodarczą?

Prowadzę działalność gospodarczą już kilka lat i właściwie co roku jestem bogatsza o nowe doświadczenia, wraz z problemami czy sytuacjami,...

Zamknij