“Robić biznes” brzmi tutaj bardzo szumnie, co najmniej, jakbyście mieli stworzyć drugiego Facebooka. Tymczasem chodzi o jakiekolwiek zlecenia, działania, które wykonujesz dla klientów za pieniądze – zajmujesz się tym na codzień i profesjonalnie. Mniejsze, większe – nie ma to znaczenia. Poruszam temat, który być może będzie burzą w szklance wody – pewnie pojawią się dwa obozy – “robić” i “absolutnie nie robić”. Powiem Ci, jak to wygląda w moim przypadku.

Może zrobisz mi szybko stronkę internetową? Zajmie Ci to 2 godziny

Na szczęście z tak uproszczonym podejściem się nie spotkałam, jednak może kiedyś będzie mi dane. Może Tobie też. Znajomi, którzy wiedzą “mniej więcej” (słowo klucz), czym się zajmujemy, którym być może mówimy, nad czym pracujemy, co nas frustruje, a co jest mega fajne, chcą, abyśmy zrobili coś dla nich. “Tak na szybko, coś fajnego”. Ja uważam na takie “coś fajnego”, bo to żadne wymagania i jeśli potencjalny klient pisze coś takiego, to albo drążę temat, aby był bardziej konkretny, a jeśli nie chce, to odpuszczam. W przypadku znajomych staram się wyciągnąć jak najwięcej informacji, ale co najważniejsze, zaznaczam, że to raczej nie zajmie 2 godzin. Ok, postawienie bloga na domyślnym szablonie to coś, co mogę zrobić drapiąc się prawą ręką za lewym uchem i faktycznie, jak mam wszystko przygotowane, to z instalacją, podstawowymi ustawieniami szablonu, instalacją wtyczek i zrobieniem sobie kawy między tym, zajmie mi to 2 godziny. Ale już “prosta” strona firmowa, wizytówka – no nie – tutaj jest więcej pracy.

No przecież po starej znajomości nie zedrzesz ze mnie kasy

No właśnie tutaj trochę mi zgrzyta. Bo co to dla znajomego znaczy zdzieranie kasy. Znajomi mogą liczyć na to, że najlepiej będzie, jeśli regularnie będziesz poświęcać swój czas za darmo. W imię czego? Jeśli ktoś chce, aby wykonywała swoją pracę, a to przyniesie mu korzyści finansowe, to chcę za to normalne pieniądze. Rabacik “po znajomości” to często wdepnięcie w coś bardzo lepkiego. Dlaczego? Bo osobom, które w jakiś sposób są z nami związane emocjonalnie, będzie się wydawało, że mogą więcej od nas wymagać, w myśl “no co, dla znajomego nie znajdziesz godzinki więcej czasu?”. Nam z kolei, bo też jesteśmy związani emocjonalnie ze znajomymi, będzie głupio lub ciężko odmówić. Robi się wystarczająco lepko.

To dwa główne problemy, z którymi możesz się spotkać

  1. Znajomi myślą, że Twoja praca dla nich zajmie mało czasu.
  2. Znajomi myślą, że skoro zajmie to mało czasu, skoro się znacie, to możesz to zrobić taniej.

Jest jeszcze 3 problem.

    3.  Znajomi myślą, że po znajomości możesz zrobić coś dla nich za darmo, skoro robisz to na codzień i się na tym znasz.

Czy warto robić dla znajomych za darmo coś, za co od klienta wziąłbyś kasę?

To zależy od Ciebie. Ja staram się tak nie robić, choć zdarzają się wyjątki. Tym wyjątkiem jest praca dla kogoś, komu mogę w jakiś sposób pomóc. Pomogłam fundacji dla zwierzaków z Opola, tworząc dla nich stronę internetową. Nie wzięłam za to kasy, bo po pierwsze wiem, że ciężko byłoby im ją zdobyć. Po drugie, ta kasa bardziej przyda się zwierzakom na jedzenie i ciepłe koce, niż mi.

Strona to jednorazowe zlecenie – tutaj łatwiej o zrobienie czegoś za darmo albo za mniejszą kasę. Co jednak, gdy ktoś prosi mnie o pozycjonowanie, gdzie rozliczam się co miesiąc i jest to zwykle stała kwota? Nie decyduję się na pracę “po znajomości” za mniejsze pieniądze, bo zrobiłabym to kosztem efektu. Mniejsze pieniądze = mniej działań = znajomy, który jest niezadowolony, bo najpierw chciał oszczędzić, ale nie brał pod uwagę informacji, że efekty mogą być później lub gorsze, niż zakładał, mimo moich uwag.

Co wziąć pod uwagę, podejmując współpracę ze znajomymi?

  1. Że być może będą chcieli coś znajomości, taniej. Ja nie ulegam próbom negocjacji, ze względu na to, co napisałam wyżej.
  2. Że będą chcieli coś za darmo. Też tego nie robię, zwłaszcza, jeśli ktoś chce za darmo coś, co przyniesie mu pieniądze. Dlaczego mi miałoby nie przynieść?
  3. Podpisywanie umowy. “Na gębę” to nie jest najlepsze rozwiązanie. Na papierze dobrze będzie wyszczególnić wszystko, co ma się znaleźć w danym projekcie, niezależnie czy robisz identyfikację wizualną, czy tworzysz stronę, czy będziesz prowadził fanpage. Określ w umowie zakres działań. Określ też cenę za te działania. Określ również, ile będzie kosztowało coś “ekstra”, co może wyjść po drodze (np. konkurs, jakaś funkcja na stronie internetowe, oprócz logo, inne elementy graficzne).
  4. Formę rozliczenia. Nie bierz pieniędzy “pod stołem”. Może się okazać, że nigdy ich nie zobaczysz. Wystaw jak człowiek fakturę, rachunek, podpiszcie umowę, pobierz zaliczkę, jeśli będzie trzeba. Sformalizuj tę współpracę maksymalnie.

Ryzyko współpracy ze znajomymi

Jeśli decydujesz się na “robienie biznesów” ze znajomymi, musisz liczyć się z pewnym ryzykiem. Jeśli będą opóźnienia w płatności, Wasza relacja może się ochłodzić – Ty zrobiłeś co miałeś zrobić, czekasz na kasę drugi miesiąc, bo znajomy znajdzie lepsze wytłumaczenie na Twoje prośby o zapłatę. Jeśli projekt nie będzie zadowalający, a Ty go nie poprawisz, to znajomy może się wkurzyć (Tobie może się wydawać, że skoro jesteście znajomymi, to możesz sobie pozwolić na niedoróbki i inne, bo Twój kumpel przymknie oko). Takich zagrożeń pewnie znalazłoby się jeszcze kilka. Przejdźmy jednak do odpowiedzi na tytułowe pytanie.

Czy “robić biznesy” ze znajomymi? Moim zdaniem tak, ale wyraźnie określając, że Wasze relacje prywatne, to relacje prywatne, a biznesowe, to biznesowe i nie ma w nich miejsca na “po znajomości”. Jasne określenie granic na samym początku pozwoli na spokojną pracę i dobry efekt na finiszu. Potraktuj znajomego, jak klienta – maksymalnie profesjonalnie.

A jakie Wy macie zdanie na temat współpracy ze znajomymi? Współpracujecie w ten sposób czy odmawiacie?

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak zwiększyłam liczbę wejść z Google na swoim blogu o 135%?

Nie, to nie wtorek z blogiem - na jutro szykuję coś innego. Dziś będzie trochę zrzutów z Google Analytics mojego...

Zamknij