Nie wstydź się, na pewno czasem przychodzi do Ciebie TEN dzień. Każdemu może się zdarzyć. Możesz go spełnić, robiąc coś przyjemnego, ale możesz też nie pracując, pracować. Myślisz, że tak można? Rozejrzyj się i zobacz, ile rzeczy jest do zrobienia wokół Ciebie, a których uporządkowanie ułatwi Ci pracę, kiedy już będziesz w pełni zmotywowany.

Pro tip – wcale nie musisz pracować w domu, w ogóle pracować, żeby żyło Ci się przyjemniej. Chcesz się założyć? To lecimy!

Motywacja do pracy czasem nie daje rady…

…a wtedy…

1. Posprzątaj pulpit

Serio. Jeśli nie masz wyrobionego nawyku usuwania z pulpitu niepotrzebnych rzeczy, to prawdopodobnie przepadniesz. Ja przepadam za każdym razem, kiedy przypominam sobie, że maksymalnie 3 ikonki na pulpicie wystarczą. Być może będziesz sobie wdzięczny. (gdybyś zastanawiał się, co dzieje się z ikonkami, które nie mieszczą się na pulpicie, to Cię uspokoję – gdzieś tam sobie wiszą, kiedy usuniesz inne, te wskoczą na ich miejsce).

2. Posprzątaj “pobrane”

Jeśli u Ciebie wszystko co pobrane ląduje na pulpicie, to patrz punkt pierwszy. Jeśli nie, to jestem niemal pewna, że nie zaglądasz do “pobranych”, czyli folderu, z którego wywołujesz tylko instalki. Folder pobrane staje się folderem “nic”. Moje pobrane to obecnie ponad 160 plików. Myślisz, że coś w nich znajdę?

3. Posprzątaj skrzynkę mailową

Ile niechcianych maili przychodzi do Ciebie codziennie? Niechcianych oznacza też tych, które kiedyś chciałeś, bo wydawały Ci się fajne. A teraz nie są. Bo przychodzą za często, bo nie odpowiada Ci zawartość newsletterów. Wiesz, na co jest dobry moment? Na unsubsribe.
Usuń też maile, które zalegają, a nic nie wnoszą. Jeśli jesteś naprawdę zdeterminowany, możesz stworzyć etykiety dla maili, oznaczyć je kolorami, potworzyć foldery i inne cuda. Jeśli nie, pewnie i tak sobie poradzisz.

4. Usuń aplikacje w telefonie

Ilu aplikacji tak naprawdę używasz? A ile zainstalowałeś tylko po to, żeby je przetestować i teraz zalegają? Pewnie sporo, ja tak mam, moi znajomi tak mają. Może czas na przyspieszenie systemu i usunięcie części?

5. I zdjęcia w telefonie

Okej, ja mam ich z 1,5 tysiąca. Tak, dokładnie. Bo klisza w smartfonie, który ma 32 GB pojemności nie ma końca. I cykam fotki, potem robię jeszcze pięć tego samego, a potem ich nie usuwam. I kiedy naprawdę nie będzie mi się chciało, to to zrobię.

6. Hello, Dropbox

Często wrzucam tam pliki, jak leci. Może nie do głównego folderu, ale do folderu, który nic mi nie mówi i pliku potem szukam i znaleźć nie mogę. Znajdzie się tam też sporo folderów bez nazwy, plików typu sdjasd.txt, ksjksjfjskfsj.doc. Myślałam, że jestem już za duża, żeby tak robić. Nie jestem. Chmura jest naprawdę fajną opcją, tylko dobrze, jeśli używana jest z głową. Ja swoją gdzieś zgubiłam. 😉

7. A Twoje miejsce pracy?

Mam dość wysoki próg odporności na bałagan. Ale przychodzi taki moment, kiedy nie mogę wytrzymać. Na moim biurku zawsze jest stos papierzysk, kubków i szklanek, długopisów, paragonów, drobnych, kabli. Sporo, a jeśli dorzuci się do tego jeszcze dwa komputery…O organizacji przestrzeni na biurku jeszcze napiszę, ale może najpierw posprzątam.

Po co to wszystko?

Bo taki “gospodarczy” dzień w Twoim środowisku pracy Ci się przyda. Bo nie będziesz miał poczucia straconego czasu. Bo ułatwisz sobie pracę w przyszłości. Spróbujesz?

Ta wyjątkowo leniwa panda jest tak leniwa, że musiałam ją pobrać od ben_lei.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Z Windowsa na Maca – co googlają żółtodzioby?

Pracuję na Macbooku Air od 3 miesięcy i w ciągu tego czasu mogłam sobie wyrobić opinię na temat sprzętu pod...

Zamknij