Są takie sprawy firmowe, które po prostu trzeba zrobić. To, że trzeba, sprawia, że zdarza się, że dostaję szewskiej pasji. Bo prowadzenie firmy może być fajne dla kogoś, kto stoi z boku i obserwuje i nigdy tego nie robił. Tymczasem “od zaplecza” wygląda to trochę inaczej. Co najbardziej wkurza mnie w prowadzeniu firmy?

10. każdego miesiąca

Bo do tego dnia najpóźniej muszę zapłacić ZUS. ZUS, który nie jest już mały. Przedwczoraj robiłam przelew i nawet w duchu zapłakałam, kiedy mi się to wszystko zsumowało. Państwo było tak miłe, że nam, przedsiębiorcom te składki podwyższyło. 1100 złotych bez 5. Wygląda to marnie, prawda? Więc jestem lżejsza o “trochę” kasy. Co miesiąc tak się odchudzam.

zus

Przed 10. każdego miesiąca

Bo wtedy drukuję i zbieram faktury dla księgowej. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby na mnie czekały grzecznie w folderze o nazwie danego miesiąca. Nigdy tego nie robię i potem zbieram z całego. I zajmuje mi to dużo czasu. Wiem, pretensje mogę mieć tylko do siebie i mam. Ale nie lubię tego dziadostwa też drukować. Zawsze coś będzie nie tak z drukarką. Wiem też, że Wy pewnie nie drukujecie, tylko przesyłacie.

Również 20. i 25., każdego miesiąca, oczywiście

Bo VAT i dochodowy. Choć w sumie to dochodowy, bo VAT zawsze odkładam i mówię mu po prostu papa. Z dochodowym żegnam się dłużej.

Poczta Polska ukochana

Czasem trzeba coś wysłać albo odebrać. W sumie zwykle są to umowy od klientów albo faktury, więc pieniądz.No, ale za tym pieniądzem trzeba chwilę postać. Plusem jest to, że mam już obczajone godziny, kiedy nie ma nikogo, a panie Halinki nawet kawy nie piją i przemykam bardzo szybko od okienka do drzwi wyjściowych. Raz nie przemknęłam – 5 osób przede mną – jeden pan miał 13 paczek, drugi 8, pani chciała upoważnienie, pan nadać paczkę, ktoś wysłać pieniądze i godzina nie moja. Mam jednak to szczęście, że panie Halinki na mojej poczcie są miłe.

Czekanie na przelewy

Nie lubię spóźnialstwa, jeśli chodzi o kasę też. Nie było jeszcze chyba miesiąca, w którym dostałabym wszystkie pieniądze w terminie lub przed nim. Dlatego poduszka finansowa jest tutaj dobrym rozwiązaniem, a wręcz koniecznością. Bo inni też czekają na przelewy ode mnie.

Prowadzisz firmę? Napisz, czego Ty nie lubisz i jak sobie z tym radzisz!

Myślę, że z prowadzeniem firmy jest jak z jazdą na wrotkach, tych ze zdjęcia u góry. Na początku jest dziwnie trudno, ale z czasem jeździ się coraz sprawniej. A tak serio, to fotka mi się spodobała 😉 Miłego dnia!

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak zainstalować WordPressa?

Cześć, to kolejny wpis z serii Wtorków z blogiem. Dzisiaj będzie trochę bardziej technicznie, ale myślę, że też przystępnie. Ostatnio...

Zamknij