Paryż w 4 dni – freelancer na urlopie

Paryż w 4 dni – freelancer na urlopie

Udało się. Pracę skończyłam 5 godzin przed lotem i 4 dni przed końcem miesiąca. Jestem wolna. Mogę dopakować ładowarkę, laptopa, sprawdzić, czy karty pokładowe są w porządku, z Elodie z Airbnb nic się nie zmieniło, a strajki na lotnisku na pewno zakończyły się 26....
Piątunio

Piątunio

Wiecie czego ja, freelancerka, zazdroszczę Wam, etatowcom? Piąteczków. Piątuniów. Wyczekiwania 16, kiedy głupawka i luźniejsze podejście pojawia się w okolicach 8:05. Wczoraj zdałam sobie sprawę z tego, że za tym tęsknię. Za głupawą muzyką, której żadne z Was na co...